Powody pragmatyczne (poza-etyczne)
Ochrona praw nabywców mienia w dobrej wierze
Miarkowanie zaspokojenia roszczeń
Nowy projekt rządowy ustawy reprywatyzacyjnej (AD 2002)
Patrz także: List pasterski Episkopatu Polski w/s uwłaszczenia i reprywatyzacji (2000.03.02)
Poza powyższym,
dla niektórych wystarczającym powodem – zasadą, którą przecież nie wszyscy
muszą akceptować, są jeszcze co najmniej trzy inne, całkowicie pragmatyczne,
poza-etyczne powody, aby zwrócić wszystkim zagrabione im wcześniej mienie:
·
aby ostatecznie uregulować stan prawny setek tysięcy
nieruchomości w Polsce, który dotychczas utrudnia prowadzenie inwestycji;
·
aby ugruntować w społeczeństwie poszanowanie własności; jeśli
uznamy, że grabić cudze jest w porządku, to także w przyszłości nikt nie będzie
mógł być pewien przestrzegania przez państwo deklarowanej w Konstytucji zasady ochrony prawa własności,
poszanowania mienia obywateli;
·
aby uniknąć dochodzenia znacznie wyższych roszczeń, w tym z
tytułu tzw. utraconych korzyści za korzystanie z nieruchomości przez
kilkadziesiąt lat, przed sądami polskimi, a także międzynarodowymi (pierwsze
precedensy w Strasburgu już są).
Patrz także: uzasadnienie projektu ustawy
reprywatyzacyjnej z 2001 r. (zawetowanej przez Prezydenta RP).
Zgodnie ze
słusznymi przepisami o ochronie nabywcy w dobrej wierze, nie może być mowy o
pozbawianiu kogokolwiek mienia nabytego od państwa, czy gminy, nawet jeśli
zostało ono wcześniej bezprawnie zagrabione dawnym właścicielom, o ile tylko
nabywca nie miał podstaw do powzięcia poważnych wątpliwości odnośnie do
zgodności z prawem dokonanej wcześniej nacjonalizacji. W takich przypadkach
były właściciel może otrzymać rekompensatę: mienie zamienne lub odszkodowanie.
Jeśli jednak ktoś
wiedział albo w świetle istniejących okoliczności i swojego doświadczenia
życiowego miał podstawy domyślać się, że pochodzenie nabywanego mienia jest
wątpliwe, działał w złej wierze. Wtedy można takie mienie odebrać nabywcy,
podobnie jak samochód, czy inną rzecz kupioną, często okazyjnie, co do której
prawa własności zbywcy były od początku wątpliwe.
Także Kodeks
cywilny (art. 440 i art. 5) i kodeks postępowania cywilnego (art. 320)
dopuszczają wyjątkowo – ze względu na sytuacje majątkowe poszkodowanego i
winnego szkody – miarkowanie (ograniczanie) odszkodowań słusznie
należnych z różnych tytułów, a także rozkładanie spłaty długu na raty.
Ze względu zatem
na stan majątkowy państwa: szczupłość majątku publicznego (państwowego i
komunalnego) pozostałego po 12 latach cynicznego zaniechania reprywatyzacji przez
elity polityczne (postkomunę i niby-neoliberałów), można zatem dyskutować, czy
zwrócić (lub zrekompensować w innej formie) być 100% wartości mienia
wraz z utraconymi korzyściami (czynsz za bezprawne korzystanie z
nieruchomości przez kilkadziesiąt lat), czy też ograniczyć – jednakowo
we wszystkich przypadkach – zaspokojenie słusznych skądinąd roszczeń.
Trzeba jednak pamiętać, że również osoby bezprawnie pozbawione majątku i ich
następcy prawni, to zwykle ludzie niezamożni.
Można zatem zastanawiać
się nad ograniczeniem zaspokojenia roszczeń powiedzmy do 50% wartości mienia i
wyłączenia utraconych korzyści (jak przewidywała zawetowana
ustawa reprywatyzacyjna z 2001 r.) lub nad rozłożeniem części
odszkodowań gotówkowych na raty.
Aktualne
propozycje na poziomie 8% są natomiast kpiną ze sprawiedliwości, niezgodną
z konstytucyjną zasadą ochrony praw słusznie nabytych (tu: do pełnej
rekompensaty szkody wyrządzonej bezprawnym działaniem władzy publicznej).
Przyjęta jednak w
założeniach aktualnego rządowego projektu ustawy reprywatyzacyjnej (AD 2002)
propozycja zaspokojenia roszczeń na poziomie 8-10% i to w formie
bonów realizowanych w ciągu kilku lat (Wywłaszczeni mogą liczyć na 10 procent wartości zabranego
majątku. Oddamy, ile będziemy mogli (Z.P., Marcin Piskorski, H. Łaszkiewicz,
„Rz”, 2002.12.03) jest już jednak zwyczajną kpiną ze sprawiedliwości.
Ustawa taka z pewnością zostanie – miejmy nadzieję skutecznie – zaskarżona do
TK i/ lub Trybunału w Strasburgu.
Kto bowiem w
przeciwnym razie mógłby zagwarantować, że któryś rząd, za parę lat nie pozbawi
nas znowu domów, większych gospodarstw rolnych, prywatnych firm, czy prawa do
emerytury – ze względu na ważne potrzeby państwa? Dlaczego nie?
·
strona Serwisu: Aksjologia ochrony własności.
·
strona Serwisu: Konstytucja à Ustawa
reprywatyzacyjna (projekt)
Wszelkie
prawa autorskie i prawa do baz danych niniejszego Serwisu R –
zastrzeżone.
©
by Juliusz Bennich-Zalewski (autor i właściciel serwisu)
Data
ostatniej aktualizacji strony: 2003.08.08