Przodkowie rodziny Bennichów w
XIX-wiecznej Łodzi
Kupno, nacjonalizacja i odzyskanie
przedsiębiorstwa naszego dziadka w Jarocinie
Starania autora o odzyskanie
przedsiębiorstwa dziadka
Aktualny stan realizacji roszczeń naszej rodziny

Nazywam
się Juliusz Bennich-Zalewski. Urodziłem się w 1966 roku w pięknej Gdyni,
dokąd w latach 30. przeprowadził się z Wielkopolski wraz z rodziną mój dziadek
ze strony matki, Alfons Bennich, zmarły w 1958 roku. Od 2001 roku przeprowadziłem
się do pracy w Warszawie. Chciałbym kiedyś zamieszkać na pięknej Suwalszczyźnie.
Jestem
autorem i właścicielem R-Serwisu.
A oto moje
curriculum vitae.
Rodzina
Bennichów przybyła prawdopodobnie do rozwijającej się wówczas szybko Łodzi w
pierwszej połowie XIX wieku z Nadrenii. W roku 1842, już w Łodzi w urodził się
mój prapradziadek Karol. Początkowo pracował jako majster tkacki, a w 1863
roku, nie mając jeszcze majątku, założył własną tkalnię ręczną i przędzalnię
wyrobów wełnianych. Przedsiębiorstwo rozrastało się i w 1896 roku, w kilka lat
po śmierci dziadka Karola zatrudniało już około 250 robotników. Cztery lata
później sukcesorzy jego fortuny przekształcili fabrykę w spółkę akcyjną.
Poniżej
podano linki do kilku e-publikacji internetowych wspominających o moich
przodkach.
W 1864 r. prapradziadek Karol nie posiadał jeszcze majątku (Kapitały w okresie początkowym) Karol Bennich (1842-1891). Notka biograficzna Był członkiem komitetu budowy kościoła ewangelickiego w Łodzi (1876) (Kościół ewangelicko-augsburski św. Jana w Łodzi) Zabytkowa dawna rezydencja Roberta Schweikerta, męża Emmy Bennich (1888), córki przemysłowca Karola Bennicha w Łodzi przy ul. Piotrkowskiej 262/264 jest obecnie siedzibą Instytutu Europejskiego. Karol Bennich był także udziałowcem Tow. Kolei Łódzkiej (1901), pierwszej w Królestwie spółki budującej miejskie linie tramwajowe (Łódzkie tramwaje) Łódzcy fabrykanci
Pałac Reinhardta Bennicha (1904)
W styczniu
1939 roku nasz dziadek Alfons Bennich zakupił w Jarocinie
(Wielkopolska), nieczynną fabrykę papy, którą do czasu rozpoczęcia
wojny przygotowywał do wznowienia produkcji. Podczas okupacji dziadek zmuszony
został do wydzierżawienia fabryki spółce Ruberoid z Hamburga.
W 1945
roku władze PRL przejęły przedsiębiorstwo dziadka, bezprawnie powołując się na ustawę
nacjonalizacyjną z 1946 roku. Wkrótce wysoce rentowną fabrykę
wydzierżawiono dwóm osobom, również prywatnym, ale „swoim”. Wkrótce dziadek
dostał wylewu i w konsekwencji ciężkiego i trwałego paraliżu. Dziadkowie,
pozbawieni właściwie całego ich mienia, a także ubezpieczenia zdrowotnego, żyli
dalej w ubóstwie z trojgiem małoletnich jeszcze dzieci w Gdyni.
W 1960
roku, już po śmierci dziadka, która miała miejsce w 1958 roku, minister
przemysłu, decyzją zatwierdzającą korygujący protokół zdawczo-odbiorczy, wyłączył
z mocą wsteczną Fabrykę Papy Alfons Bennich w Jarocinie z nacjonalizacji.
Przedsiębiorstwo pozostało jednak nadal we władaniu Państwa, a decyzja nie
została doręczona rodzinie; dowiedziałem się o niej dopiero w latach 90. z
dokumentów odnalezionych w Archiwum Akt Nowych w Warszawie.
W 1966
roku władze PRL podjęły kolejną próbę przejęcia przedsiębiorstwa na
własność państwa, tym razem na podstawie ustawy
z 1958 roku o uregulowaniu stanu prawnego mienia pozostającego pod zarządem
państwowym. I tym razem jednak deklaratoryjna ta decyzja Ministra
Budownictwa rażąco naruszała prawo; potwierdził to w 2000 roku
ostateczną decyzją MSWiA, a także późniejszy wyrok NSA z 2001 roku.
Od roku
1945 fabryka, jako „wybitnie dochodowa i rentowna” (tak pismo Min.
Przemysłu z 1946 r.), stopniowo się rozwijała, stając się z czasem drugim w
kraju producentem dachowych materiałów izolacyjnych po spółce Izolacja Zduńska-Wola S.A., która do
2000 roku była notowana na giełdzie (por. Rz, 1998.02.18, Dwa razy
tańsza od konkurencji, Tomasz Świderek). W 1997 r. Spółka Izolacja Jarocin
S.A. osiąga zysk 1.2 mln zł. Wkrótce po rozpoczęciu notowań spółki na
rynku CeTO w 1998 r. jej kapitalizacja dochodzi do 14 mln zł. Po
kilku latach ponoszenia strat, w 2002 roku Spółka wypracowała znowu niewielki
zysk 0.4 mln zł.
Wraz z
odzyskaniem przez Polskę w 1990 roku pełnej suwerenności, moja mama wraz z moim
starszym kuzynem podjęli działania zmierzające do odzyskania
przedsiębiorstwa dla naszej rodziny. Słali pisma do prezydenta Wałęsy, do
premiera Mazowieckiego, do Rzecznika Praw Obywatelskich – prof. Łętowskiej.
Pisali
także do ksiąg wieczystych i do władz ówczesnego przedsiębiorstwa państwowego Izolacja
w Jarocinie, władającego znacznie w międzyczasie rozbudowanym
przedsiębiorstwem. W rezultacie Ministerstwo Przemysłu wszczęło o stwierdzenie
nieważności decyzji nacjonalizacyjnej z 1966 roku.
Po śmierci
mojej mamy w 1994 podjąłem samodzielnie dalsze działania w celu odzyskania
przedsiębiorstwa naszego dziadka. Choć nie jestem z wykształcenia
prawnikiem (w 1993 roku ukończyłem informatykę na Politechnice Gdańskiej),
rozpocząłem w bibliotekach dogłębną lekturę dawnych i obecnych aktów prawnych,
komentarzy do nich oraz orzecznictwa. Poświęciłem na to kilkaset godzin.
Potem zacząłem kupować wiele książek z zakresu prawa, śledziłem setki
publikacji prasowych o podobnych sprawach, głównie w „Rzeczpospolitej”.
Spotkałem się z kilkoma prawnikami, którzy jednak – jak się okazało – rzadko
posiadali akurat wiedzę i doświadczenie potrzebne w tego rodzaju specyficznych
i złożonych, wielowątkowych sprawach, sięgających swymi korzeniami odległej
przeszłości i dawnych aktów prawnych. W ciągu kilku lat wykonałem setki
telefonów do urzędów i napisałem ponad setkę różnych pism. Odszukałem w
archiwach wiele nie znanych nam wcześniej, a bardzo przydatnych w sprawie
dokumentów.
W
międzyczasie sprawa stwierdzenia nieważności nacjonalizacji przekazana została
do Ministerstwa Budownictwa, a potem do Urzędu Mieszkalnictwa. Później jeszcze
próbowano bezskutecznie przekazać ją do Ministerstwa Skarbu. Żaden organ nie
chciał wziąć odpowiedzialności za takie lub inne rozstrzygnięcie. W 1998 roku –
zmuszony do tego bezczynnością władz – wniosłem do ówczesnej Komisji Praw
Człowieka w Strasburgu (obecnie Trybunał Europejski) skargę przeciwko
władzom RP o naruszenie prawa własności i prawa do sądu w rozsądnym terminie –
zagwarantowanych każdemu w Konwencji Praw Człowieka, ratyfikowanej przez Polskę
w 1994 roku. Czeka ona nadal w kolejce na rozpatrzenie... Tam też kilkuletnie zaległości.
Na mój
wniosek (skargę) w 1999 roku NSA nakazał ostatecznie rozpatrzenie sprawy
Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji, który kilka miesięcy
później wydał decyzję stwierdzającą nieważność nacjonalizacji z powodu
zaistniałego rażącego naruszenia prawa. Odwołanie wniesione przez Spółkę
zostało oddalone w 2000 roku, a rok później podobny los spotkał skargę tejże
firmy do NSA. Minister Sprawiedliwości odmówił wniesienia do SN rewizji
nadzwyczajnej od wyroku NSA. Własność dawnej nieruchomości dziadka została
zatem formalnie przywrócona naszej rodzinie. Najważniejszy i najtrudniejszy
etap sprawy zakończył się więc sukcesem.
Wcześniej,
w 1998 roku Sąd Rejonowy w Jarocinie dokonał, na mój wniosek, wpisu
ostrzeżenia o roszczeniach w księdze wieczystej, a w 2000 roku Sąd Okręgowy
w Kaliszu wydał Spółce zakaz, także na mój wniosek zbywania, obciążania i
rozbudowy budynków – tytułem zabezpieczenia roszczeń. Z kolei wniesienie
przeze mnie w 1997 roku, a więc jeszcze przed ostatecznym formalnym
rozstrzygnięciem kwestii nieważności dokonanej nacjonalizacji, pozwu o
wydanie jednej z hal pozwala nam obecnie żądać wynagrodzenia za korzystanie
przez Spółkę z zabudowanej nieruchomości co najmniej od tej właśnie daty (art.
224 &2 KC).
W
międzyczasie, w 1994 roku, władające majątkiem przedsiębiorstwo państwowe
zostało przekształcone w spółkę NFI Izolacja Jarocin S.A. Przed
planowaną później prywatyzacją spółki i wprowadzeniem jej akcji w 1998 roku na
pozagiełdowy rynek CeTO, zadbałem, aby w Memorandum
Informacyjnym spółki wspomniano o roszczeniach naszej rodziny do
majątku przedsiębiorstwa. Z racji ustawowych obowiązków Spółki publicznej,
Izolacji Jarocin S.A. publikuje na bieżąco informacje o wszystkich dotyczących
jej istotnych zdarzeniach; informacje te są na przykład dostępne w Serwisie „Parkiet”.
Udało się
także doprowadzić do stwierdzenie nieważności decyzji uwłaszczeniowej wydanej
przez wojewodę na rzecz dawnego przedsiębiorstwa państwowego w 1992 r., mimo
zgłoszenia naszych roszczeń.
W 2001
roku, po zakończeniu wyrokiem NSA etapu postępowania (sądowo)administracyjnego,
dalsze prowadzenie sprawy – w zakresie dochodzenia roszczeń naszej
rodziny przed sądem cywilnym (wzajemne rozliczenie ze Spółką i Skarbem
Państwa w zakresie odszkodowania i poczynionych nakładów) – przejął ode mnie
doświadczony adwokat Lech Toporek, mąż
mojej kuzynki, jednej ze współspadkobierczyń.
Podczas
kilkuletnich działań zmierzających do odzyskania nieruchomości dziadka nabyłem
duże doświadcznie i zgromadziłem obszerny zbiór książek, kserokopii
publikacji prasowych oraz orzecznictwa NSA, SN i TK na temat zagadnień
związane z reprywatyzacją i pokrewnymi zagadnieniami. Postanowiłem udostępnić
to szczególne know-how innym, aby pomóc skutecznie i możliwie
sprawnie odzyskiwać swoje mienie.
1997 Sąd Rejonowy w Jarocinie dokonuje wpisu w księdze wieczystej
ostrzeżenia o toczących się postępowaniach reprywatyzacyjnych.
1998 Memorandum informacyjne Izolacji Jarocin S.A. przygotowane przed
uruchomieniem notowań spółki na rynku CeTO wspomina o roszczeniach
reprywatyzacyjnych wobec majątku sprywatyzowanego przedsiębiorstwa państwowego.
1998 Prezes Rady Ministrów orzeka, że do rozpatrzenia sprawy
nieważności nacjonalizacji właściwy jest MSWiA;
1999 NSA nakazuje wyrokiem ze skargi na bezczynność niezwłoczne
rozpatrzenie sprawy nieważności orzeczenia nacjonalizacyjnego przez MSWiA;
MSWiA stwierdza nieważność orzeczenia nacjonalizacyjnego;
2000 MSWiA oddala odwołanie Izolacji Jarocin S.A. od decyzji
stwierdzającej nieważność orzeczenia nacjonalizacyjnego i utrzymuje ją w mocy;
2000 Sąd Okręgowy w Kaliszu (w trybie zabezpieczenia powództwa)
zakazuje Spółce zbywania, obciążania i rozbudowy całej połączonej
posiadanej przez nią nieruchomości;
Skarga do Trybunału w Strasburgu (wniesiona w 1997 r.)
została zakwalifikowana do drugiego etapu postępowania (nr 59857/00);
2001 NSA oddala skargę Izolacji na decyzję stwierdzającą nieważność orzeczenia
nacjonalizacyjnego;
KPWiG nakłada na Spółkę grzywnę 50.000 zł za
kilkutygodniową zwłokę w upublicznieniu informacji o wydanej decyzji
de-nacjonalizacyjnej;
Urząd Mieszkalnictwa stwierdza nieważność uwłaszczenia dawnego
przedsiębiorstwa państwowego Izolacja Jarocin użytkowaniem wieczystym gruntu i
własnością budynków;
2002 Urząd Mieszkalnictwa oddala odwołanie Izolacji Jarocin od
decyzji stwierdzającej nieważność nabycia przez Izolację użytkowania
wieczystego gruntu i własności budynków i utrzymuje ją w mocy.
Urząd Miasta Jarocina wydaje decyzję zobowiązującą Spółkę
do dalszego opłacania podatku od nieruchomości, z której nadal bezumownie
korzysta, mimo formalnego jej zwrotu spadkobiercom (wyrok NSA z 2001 r.);
Aktualnie trwa proces o wynagrodzenie za bezumowne
korzystanie przez Spółkę z nieruchomości, prowadzone przez doświadczonego
adwokata Lecha Toporka, męża jednej ze spadkobierczyń; biegły sądowy szacuje
miesięczny czynsz za korzystanie z zabudowanej nieruchomości na kwotę 14.500
złotych (wg stanu na luty 2001).
Od 2000
roku większościowy pakiet akcji Spółki posiada grupa kilku osób fizycznych;
Skarb Państwa zachował 25% akcji. Wkrótce zarząd spółki przesłał naszej
rodzinie „wstępną” ofertę odkupienia naszych praw do
przedsiębiorstwa. Opiewała ona jednak na kwotę ... niższą od rocznych wydatków
Spółki na wynagrodzenia zarządu i rady nadzorczej Spółki w poprzednim roku (wg
rocznego Sprawozdania spółki w aktach RHB) i zaledwie dwa razy większą niż
roczny podatek płacony od tej nieruchomości. Do ugody na takich warunkach
oczywiście nie doszło.
Równocześnie
Spółka nigdy podjęła kierowanych do niej przez naszą rodzinę – wcześniej i
później – propozycji spotkania się przedstawicieli obu stron celem
podjęcia rozmów mających doprowadzić do wypracowania rozsądnego porozumienia,
akceptowalnego dla obu stron. Pozostała więc droga sądowa.
Mimo
propozycji z naszej strony, władze Spółki ani przedstawiciele Skarbu Państwa
nie chcą spotkać się z przedstawicielami naszej rodziny, aby rozmawiać o
możliwościach kompromisowego uregulowaniu stanu prawnego mienia posiadanego
przez Spółkę w sposób uwzględniający interesy i możliwości wszystkich
zainteresowanych. Spółka zażądała natomiast od naszej rodziny zwrotu wartości nakładów
poczynionych na nowe budynki w kwocie 3.5 mln złotych.
Zmusiło to
naszą rodzinę do wszczęcia w lutym 2002 przed Sądem Rejonowym w Jarocinie procesu
o wynagrodzenie za bieżące bezumowne korzystanie z nieruchomości przez
Spółkę. Biegły wycenił wstępnie miesięczny czynsz na kwotę ponad 14.000
złotych.
Począwszy
od 2001 roku Puls Biznesu oraz Gazeta Jarocińska opublikowały kilka
artykułów o sprawie roszczeń naszej rodziny do przedsiębiorstwa
Izolacja (niestety dla ogólnie dostępne są tylko początkowe fragmenty
archiwalnych publikacji, pełne teksty zaś wyłącznie dla zarejestrowanych
użytkowników PB.pl).
Juliusz
Bennich-Zalewski
Autor i
właściciel R-Serwisu
Data ostatniej aktualizacji strony:
2003.04.28